czwartek, 1 stycznia 2015

Krótkie podsumowanie 2014 i plany na 2015

Zeszły rok z pewnych względów zaliczam do mniej intensywnych, zwłaszcza po 2013. Postanowiłam jednak podsumować wszystkie kulturalne i prywatne sprawy i spisać plany na ten rok (mam wrażenie, że są zbyt małe, by nazwać je postanowieniami noworocznymi). W końcu może się okazać, że wcale 2014 nudnym rokiem nie był :)
 

 Studia wybitnie zdeterminowały moje życie, bo w ostatnim roku obejrzałam 302 (na chwilę obecną) filmów. Nie doliczam do tego żadnych seriali, ani programów telewizyjnych, które przecież też oglądałam. Jest to wynik, który dziwi mnie samą :) Nie spodziewałam się, że ta liczba będzie aż tak duża.
Filmy, które obejrzałam możecie sprawdzić tu.

Z książkami jest trochę gorzej. Przeczytałam jedynie 29 pozycji książkowych oraz 21 komiksów (w skład tego wchodzi Sandman i The Walking Dead). Obecnie czytam jeszcze dwie książki, ale nie ma szans, żebym wykończyła je przed Nowym Rokiem :(. Zamierzam zdecydowanie poprawić tę liczbę w przyszłym roku!
Książki, które przeczytałam znajdują się tu.

Jeśli chodzi o sprawy osobiste to wszystko dąży ku lepszemu i mam nadzieję, że tak będzie też w przyszłym roku :)! 

Na ten rok przede wszystkim stawiam sobie wyzwania na studiach i kilka kulturowych. Chcę przede wszystkim zdać egzaminy w pierwszym terminie (historio filmu polskiego - nadchodzę!). To chyba najważniejszy punkt w moim planie na 2015. 

Drugim postanowieniem jest przeczytanie 50 książek (nie wliczając w to komiksów). Zauważyłam wprawdzie, że czytanie mi nie idzie, ale po to są wyzwania, żeby je wypełniać! :)

Kolejnym postanowieniem jest prowadzenie regularnie bloga! :) Chciałabym żeby wpisy tu pojawiały się co najmniej raz w tygodniu. Blogowanie stało się dla mnie wyzwaniem (zazwyczaj poddawałam się po 2-3 tygodniach) i po raz pierwszy czuję, że mi to wychodzi :). Mam nadzieję, że będziecie ze mną w kolejnym roku! :)

Jeśli chodzi o filmy, to chyba o ich oglądanie nie muszę się martwić (300 to całkiem niezły wynik). I ze względu na studia i na hobby będę oglądać ich raczej więcej niż mniej. Chciałabym w tym roku jednak obejrzeć więcej klasyki, więc jeśli macie jakiekolwiek filmy, które uważacie, że każdy powinien obejrzeć, to zachęcam was do zostawienia tytułu :).

Na razie to tyle. Nie stawiam sobie żadnych celów w życiu osobistym z dwóch powodów - nie jestem w stanie kontrolować innych osób oraz co ma być, to będzie. Nie chcę przyspieszać żadnych rzeczy. Chciałabym też, żeby w tym roku z inicjatywą wychodziły też osoby, które mnie otaczają. Ale jak już powiedziałam, co ma być to będzie :).

Życzę wam wszystkim szczęśliwego nowego roku 2015! :) Ja wracam do korzystania z ostatnich dni lenistwa! :)

12 komentarzy:

  1. Zazdroszczę tylu obejrzanych filmów :) Ja muszę się podciągnąć w tym temacie. No, ale u Ciebie studia łączą się z prawdziwą pasją, co jest super!
    Trzymam kciuki za ten rok, a zwłaszcza za blogowanie :) Życzę wszystkiego dobrego, niech Ci się szczęści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że mi się filmy trochę przejadły - stwierdziłam wczoraj, po czym spędziłam Sylwestra oglądając filmy. Czasami mam wrażenie, że nie wiem jak wygląda życie, bo tylko filmy oglądam :D

      Usuń
  2. Ja Ci życzę wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku i śmiało mogę powiedzieć, że będę wpadać tutaj też właśnie po 1 stycznia :)
    Za ilość filmów to ja Cię po prostu podziwiam, ale jednocześnie bardzo Ci zazdroszczę, bo niestety moje studia nie pozwalają mi na taką ilość, ale może kiedyś.. !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie!
      Mówią, że jakie studia, taki sposób spędzania wolnego czasu ;)

      Usuń
  3. Jestem pod wrażeniem ilości obejrzanych filmów, naprawdę! Podziwiam Cię ;) Tym bardziej, że chociaż lubię czasem obejrzeć dobry film, bardzo rzadko to robię.
    Pozostaje mi życzyć Ci tylko jeszcze więcej filmów do obejrzenia, zdania wszystkich egzaminów i szczęścia w tym Nowym Roku! Dobrych życzeń nigdy za wiele :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo!
      A ja już tak jakoś mam, że włączam film, zamiast robić coś innego i później się ilość zbiera i zbiera... :D

      Usuń
  4. U mnie z książkami w zeszłym roku też bida. Nie wiem dokładnie ile tych tytułów było, ale czuję niedosyt. O komiksach nie wspomnę (kupuję, a potem leżą w domu czekając na odpowiedni moment, który nie chce nadejść). Dlatego postanowiłam sobie przeczytać minimum 40 pozycji - to już uważam za bardzo dużo, a miło będzie jeśli uda się więcej. Wszystkiego dobrego (i leniwego, bo jeszcze można sobie pozwolić... chociaż do końca tygodnia)!

    Hahahah, "jakie studia, taki sposób spędzania wolnego czasu" - nie słyszałam tego jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 40 pozycji to faktycznie dużo! :D Ale ja chciałam sobie postawić wyzwanie, poza tym naprawdę potrafię przeczytać książkę w 3 dni, więc jak się postaram, to wcale nie powinno być trudno! :D
      Dziękuję za życzenia!
      A tak nie jest? XD Mój kolega jest na informatyce i w wolnym czasie programuje, bo to podobno relaksujące xD

      Usuń
    2. Jest, jest, dlatego tym bardziej te powiedzenie mnie rozbawiło :D

      Usuń
  5. Kurczę, wszyscy jadą z tymi książkami. Chyba też wrócę do mojego dobrego nawyku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasunęła mi się taka myśl, że jak ktoś zwie się molem książkowym to wstyd, że tych książek nie zjada. A i nawet ci co nie są molami powinni nieco więcej przeczytać - bo zawsze warto :)

      Usuń
    2. Pewnie dlatego, że w tym roku jest wyzwanie "52 książki w rok" na twarzo-książce :) Zawsze to jakieś wyzwanie z plusem dla nas.

      Usuń