poniedziałek, 17 listopada 2014

10 filmów na zimowe wieczory

Jako, że na dworze robi się coraz zimniej i coraz mniej mamy ochotę wychodzić na dwór, postanowiłam zrobić zestawienie filmów, do których często zdarza mi się wracać. Większość z nich to idealna propozycja na chłodny wieczór.
Bo czy jest coś przyjemniejszego, niż seans z kubkiem ciepłej herbaty i kotem na kolanach? 


1. To właśnie miłość (oryg. Love Actually)
Film, od którego zaczynam okres świąteczny. Akcja dzieje się w Londynie, a bohaterami są różni ludzie (ich historie są powiązane ze sobą), m. in. premier, pisarz po przejściach, młody chłopiec ze swoim ojczymem. Filmweb reklamuje to prostym "Dziesięć historii o miłości". Nie ma nic bardziej trafnego! Film jest bardzo ciepły, momentami zabawny, momentami wzruszający. Dodatkową zachętą może być obsada: Alan Rickman, Colin Firth, Bill Nighty, Hugh Grant, Liam Neeson - sama plejada gwiazd. Kocham ten film i chyba nigdy nie przestanę :)



2. Diabeł ubiera się u Prady (oryg. Devil wears Prada)
Świetna Meryl Streep w wydaniu kobiety sukcesu. Jeśli ktoś nie widział tego filmu, to niech żałuje! Do tego Anne Hathaway w roli niepozornej Andy Sachs, która mierzy się z karierą w piśmie o modzie. Film okraszony jest sporą dawką humoru. Warto go zobaczyć chociażby dla pięknych strojów. 







3. Zgon na pogrzebie (oryg. Death at the Funeral)
Mówię tu o wersji brytyjskiej! Jest to czarna komedia, momentami uderzająca w absurd. Na pogrzebie patriarchy rodu pojawia się człowiek, który grozi ujawnieniem tajemnicy nieboszczyka. Nikt z rodziny go nie zna, ale synowie starają się powstrzymać intruza ze wszystkich sił. Wynika z tego masa śmiechu :) W jednej z głównych ról Peter Dinklage.





4. Iluzja (oryg. Now You See Me)
Niesamowite show iluzjonistyczne, w trakcie którego grupa zwana Czterema Jeźdźcami obrabowuje bank na oczach całej publiki, zwraca na siebie uwagę FBI. Przez prawie dwie godziny możemy oglądać wspaniałego Marka Ruffalo, który stara się wymierzyć prawo niepokornym iluzjonistom. W pozostałych rolach Jesse Eisenberg, Isla Fisher oraz Woody Harrelson. Zakończenie filmu zniszczyło moją wiarę w świat i uwielbiam oglądać go z innymi, tylko po to, żeby zobaczyć ich miny :) No i nieśmiertelny Morgan Freeman! 




5. Jeździec znikąd (oryg. The Lone Ranger)
Zabrałam się za ten film przez przypadek, bo właściwie nie lubię westernów. Opowiada on historię dość nieudolnego stróża prawa, który chcąc się zemścić za śmierć swoich towarzyszy, z pomocą Indianina, rusza w pościg za Głównym Złym. Przywdziewa też maskę, żeby nikt go nie poznał. Fabuła wydaje się dość schematyczna, ale film ma zaskakująco wartką akcję, chociaż szafarz westernowy jest zachowany. Dodatkowo postać Tonto, w którego to wciela się Johnny Depp jest jedną z bardziej zabawnych ról, jakie widziałam. Film trzyma w napięciu (nawet o 2 rano).


6. Zostań, jeśli kochasz (oryg. If I Stay)
Historia, która mnie wzruszyła i płakałam na niej rzewnymi łzami. Mia, po wypadku samochodowym budzi się w postaci ducha. Musi zadecydować, czy chce żyć dalej, czy woli odejść. Bardzo nieskomplikowana fabuła, ale porusza dogłębnie. Dodatkowo klimat tworzy wspaniała muzyka.
Moi znajomi mają już dość słuchania o tym filmie :)






7. Atlas Chmur (oryg. Cloud Atlas)
Film, który pokazuje jak wielki wpływ na przyszłość mają nawet małe wydarzenia. Jego akcja się dzieje w różnych miejscach, na przestrzeni wielu epok i jej bohaterami są najróżniejsze postaci. Film jest absolutnie piękny. Reżyseria rodzeństwa Wachowskich tworzy niepowtarzalny klimat. Widziałam go już 5 razy i za każdym razem odnajduję w nim coś nowego. Zagrało w nim wielu znanych i szanowanych aktorów. Warto go zobaczyć chociaż raz.







8. Hotel Marigold (oryg. The Best Exotic Marigold Hotel)
Do małego, podupadającego hotelu w Indiach trafia grupa emerytowanych Anglików. Ścierają się tu zarówno różne charaktery jak i cele podróży. Film zostawia po sobie niesamowite ciepło w sercu. Jest to bardzo mądra opowieść o przemijaniu, momentami zabawna ze świetną obsadą. Uwielbiam Maggie Smith w tym filmie. 





9. Nietykalni (oryg. Intouchables)
Młody chłopak z przedmieścia, szukając pracy i utrzymania po powrocie z więzienia, trafia do posiadłości sparaliżowanego milionera. Zostaje zatrudniony jako jego osobisty pielęgniarz. Obaj uczą się wzajemnie ze sobą żyć i zaprzyjaźniają się. Genialna komedia. Polecam wersję polską, jako że oryginał jest po angielsku.







10. X-Men: Przyszłość, która nadejdzie (oryg.X-Men: Days of Future Past)
Kolejna część po Pierwszej Klasie. Niektórzy mówią, że Marvel to nie filmy, to styl życia i całym sercem się z nimi zgadzam. Film polecam szczególnie miłośnikom Marvela, ale również osobom, które nigdy ich nie oglądały (to może być początek wspaniałej przygody). Mistrzowski Hugh Jackman w roli Wolverine'a.

6 komentarzy:

  1. Co do jedynki... no trzeba się zgodzić, ten film nigdy się nie nudzi! :)
    9 to już chyba klasyka :)
    Co do reszty - wybrałabym inne zestawienie, bo za dużo dla mnie tu łzy-wyciskaczy, no ale ja nie mam mruuczącego kota, za to gadającego faceta, dlatego repertuar musi jemu też dogodzić :D
    Pozdrawiam gorąco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie dziwne, bo mało łzo-wyciskaczy oglądam :D
      Na wieczory z facetem faktycznie potrzeba innego zestawienia! Muszę kiedyś przysiąść i takowe zrobić, chociaż wszyscy moi koledzy są z filmoznawstwa i obejrzą wszystko :D

      Usuń
  2. Nietykalni, naprawdę świetny. Chyba wrócę niebawem do niego. U mnie na blogu jakiś czas temu zrobiłam podobne zestawienie, ale wyłącznie polskich filmów. Czas pomyśleć o tych zza granicy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem za mocna w polskich filmach, bo zazwyczaj trafiam na chłam (pech? przeznaczenie?). Ale może warto się w końcu zabrać. Tym bardziej, że egzamin z Historii Kina Polskiego się zbliża...

      Usuń
  3. 'Nietykalni' i 'Zostań, jeśli kochasz' to dość ciężkie filmy, ale przy okazji wydaję mi się, że też najlepsze z najlepszych :)
    O 'Zostań, jeśli kochasz' dopiero tylko słyszałam, jednak jestem fanką duetu: książka przed filmem, więc na razie poszukuję książki, ale podobno warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam książkę "Zostań jeśli kochasz" w pdf przed filmem :) Jestem fanką obu! Oba są dobre, ale film ma jedną zaletę - muzykę. Jakbym teraz czytała książkę to na pewno puściłabym sobie 6 suit wiolonczelowych Bacha :)

      Usuń