![]() |
| Źródło: filmweb.pl |
Ostatnimi czasy nastąpiła nowa moda - na pokazywanie znanych nam bajek z zupełnie nowej perspektywy. Zaczęło się od Alicji w Krainie Czarów Tima Burtona, a teraz Disney prezentuje Czarownicę z piękną Angeliną Jolie w roli głównej.
Od razu zaznaczę, że mimo braku ostrzeżeń wiekowych ze strony Disneya, są to filmy przeznaczone raczej do starszych widzów, znających już oryginalne bajki i szukających nowego spojrzenia, niż małych dzieci.
![]() | |
| Źródło: images.google.pl |
Czarownica nie jest filmem przesadnie ambitnym w treści - nie szokuje ona ani fabułą, ani tematem. Jest to faktycznie przerobiona lekko bajka Disneya, obłożona wieloma efektami specjalnymi, które mają wywołać u widza wrażenie, że zobaczył wspaniałe widowisko. I faktycznie, jeśli patrzymy na film w tych kategoriach, to zarówno świetna charakteryzacja, kostiumy, jak i efekty specjalne sprawiają, że bardzo miło się go ogląda.
Oglądając Czarownicę nie czułam jednak niedosytu. Film jest miły dla oka, kreacja całego magicznego świata cieszy oko. Momentami historia jest smutna, momentami zabawna. Jest to doskonała propozycja na jesienny wieczór. Przede wszystkim - film ma lekką fabułę, a twórcy nie próbują na siłę wciskać tu moralizatorskich kazań, że nie każdy jest taki, jak nam się wydaje.
Wspaniałe są też postaci, które dzięki specjalnej charakteryzacji wyglądają, jakby zostały wyjęte prosto z oryginalnej animacji (Angelina Jolie miała specjalnie podnoszone kości policzkowe, żeby przypominać bajkową Maleficent). Mnie szczególnie do gustu przypadła postać Diavala, zagrana przez Sama Rileya.
Świetnie historię uzupełniają też 3 wróżki (w ich rolach Imelda Staunton, Lesley Manville i Juno Temple), które według historii wychowały Aurorę. Dodają one wiele humoru do historii, poza tym przerobione komputerowo, wyglądają przeuroczo.
Moja ocena: 8/10
Z całego serca mogę polecić ten film każdemu. Sama żałuję, że obejrzałam go tak późno i nie poszłam na niego do kina. Musiał on wyglądać niesamowicie na wielkim ekranie! Z całą pewnością będę do niego jeszcze wracała, chociażby dla samego obrazu.
![]() |
| Źródło: images.google.pl |
Wspaniałe są też postaci, które dzięki specjalnej charakteryzacji wyglądają, jakby zostały wyjęte prosto z oryginalnej animacji (Angelina Jolie miała specjalnie podnoszone kości policzkowe, żeby przypominać bajkową Maleficent). Mnie szczególnie do gustu przypadła postać Diavala, zagrana przez Sama Rileya.
![]() |
| Źródło: images.google.pl |
Świetnie historię uzupełniają też 3 wróżki (w ich rolach Imelda Staunton, Lesley Manville i Juno Temple), które według historii wychowały Aurorę. Dodają one wiele humoru do historii, poza tym przerobione komputerowo, wyglądają przeuroczo.
Moja ocena: 8/10
Z całego serca mogę polecić ten film każdemu. Sama żałuję, że obejrzałam go tak późno i nie poszłam na niego do kina. Musiał on wyglądać niesamowicie na wielkim ekranie! Z całą pewnością będę do niego jeszcze wracała, chociażby dla samego obrazu.

-59.jpg)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz